Blog > Komentarze do wpisu
Z bielmem na oczach

Dzisiaj raczej krótko, bo mi się ogólnie nie chce o polityce pisać. (A już z pewnością nie o groźbie ekskomuniki za głosowanie za in vitro, bo szkoda mi czasu na rozprawianie o chorobach trawiących kościół katolicki). Przede wszystkim dla higieny psychicznej, a także w trosce o czystość języka polskiego. To znaczy czasami ochotę miewam, ale przeważnie wychodzi mi zbyt wiele bluzgów w notce, by się nadawała do opublikowania. Jednak tym razem nie zdzierżyłam. W sumie niby nic wielkiego się nie stało. Po raz kolejny w ciągu kilku zaledwie dni zobaczyłam w telepudle Czesława Bieleckiego, byłego lidera Ruchu Stu, obecnie kandydata na prezydenta Warszawy, kóry znowu z miną proroka rozprawiał o swoich wizjach architektonicznych Warszawy. Oczywiście przy okazji krytykował jak tylko mógł Hannę Gronkiewicz-Waltz. Dobra, wiem, że kampania samorządowa, więc i chwyty poniżej pasa są jak najbardziej medialne. Nie to mnie jednak wzruszyło. Bielecki cały czas prawił, jaka to Warszawa piękna będzie pod jego rządami. (Żeby nie było, warszawianką nie jestem, Warszawy też jakoś specjalnie nie kocham, ale było nie było, to jednak stolica ma, więc mam prawo głosu chociaż wirtualnie). Jednak sama wizja, że facet, który zaprojektował najgorszego potworka architektonicznego, jakiego w życiu widziałam (a widywałam go w różnych etapach realizacji), czyli gmachu telewizji publicznej, miałby decydować o wyglądzie głównych traktów warszawskich zmroziła mnie doszczętnie. Nie, nawet nie chcę dalej tej myśli rozwijać, bo mi się koszmary zaczną śnić po nocach. Starczy! Apeluję więc do warszawiaków, a nawet błagam, na tego pana swego głosu nie oddawajcie. I tak wiem, że szans w wyborach nie ma, ale na litość Gromosława lub innego wszechwładnego bożka, nie okazujcie mu poparcia. Bo facet jeszcze gotów pomyśleć, że jego wizje komuś się podobają. I zacznie pluć kolejnymi projektami niczym nimfomanka po wypuszczeniu z żeńskiego klasztoru. A jełopów, którzy być może zechcą jego pomysły wcielić w życie, na nieszczęście nie brakuje.

poniedziałek, 18 października 2010, czarna_blondynka

Polecane wpisy

PustaMiska - akcja charytatywna